<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Pie biaego gobia> 
<author_1=Peter Wipp>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=4>
<date=1951-04-01>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Siedzcy na chodniku inwalida pochyla si ku przodowi. Wyciga gow, aby mc zobaczy ludzi zebranych na placu.
 Bzdury!  mruczy pod nosem.  Brednie! S pieni, ktre bd piewane bez feldwebla! To co teraz piewaj, to nie wyglda jak na rozkaz feldwebla! Posuchaj
Suchaj obaj, z wycignitymi szyjami. Morze gw faluje. Od czoa pochodu pynie poprzez szeregi melodia  potna, daleko rozbrzmiewajca melodia. Niby potny walec huczy pie poprzez szare ulice. ywym potokiem pyn pod czerwonym i, opoccymi chorgwiami twarze ludzkie, jak mae paskie krki, z szeroko otwartymi ustami.
 Nie, nie wyglda na to, eby tu by z nimi jaki feldwebel!  mwi jednonogi.  Suchaj dobrze
Jego wskie biae palce ciskaj kule. Wida, jak w przegubie rki, tam gdzie jest puls, ttni krew.
Pie huczy. Wyklty powsta ludu ziemi Pie huczy.
 Suchaj-e!  powtarza jedno, nogi.
Chudy milczy przez dusz chwil. Milczy tak dugo, a odgos pieni przycicha. Pusty rkaw trzepoce na wietrze.
 Wsad mi rkaw do kieszeni  mwi, i oddycha przez nos.  No, tak, moe. Jak nie ma feldwebla no, wiesz chyba, e jak nie byo feldwebla, to mymy co innego piewali inne piosenki
Spoglda na sup. Wisi na nim wielki plakat z bia gobic. Nic wicej. Zwyka, biaa gobka, z nastroszonymi pirkami na nkach.
 piewalimy czasem o gobce  opowiada chudy.  O biaej gobce. Znasz przecie t piosenk. La Paloma, czy jak tam. Kiedy, we Woszech, zapaem gobka, w jakim chopskim domku. To wcale nie byo takie atwe. Chowa si przede mn. Jak kot wazi pod ko. No, ale zapaem go w kocu. To by stary gob.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>